Eksperymenty wprowadzające

 Kupiłam próbówkę, około 13 [cm], jaką używa się do badań krwi, pół kilograma rtęci (nie wiedziałam że jest taka droga) i jedną paczkę soli kuchennej. Moje eksperymenty zostały zapoczątkowane.
 Aby zrozumieć w jaki rodzaj reakcji rtęć wchodzi z nie-metalami - encyklopedia nie wyjaśniała nic na ten temat - postawiłam małą patelnię na gaz, wrzuciłam do środka trochę rtęci i trochę soli kuchennej, po czym zaczęłam to mieszać drewnianą łyżką. Nie wyglądało mi na to, że zachodziła jakakolwiek reakcja która wydzielałaby światło lub małe płomienie, jedynie rtęć stała się bardziej płynna. Nie bardzo więc rozumiałam jak mieszanina ta kiedykolwiek mogła się zaświecić.
 Na nieszczęście, lub lepiej powiedzieć - na szczęście, w tym momencie mój narzeczony nadszedł i widząc co czynię zaczął objawiać wyraźne zatroskanie. Wyjaśnił mi, że podgrzana rtęć wydziela parę - zwaną oparami rtęci - i że jest ona trująca. To także nie było wyjaśnione w encyklopedii.
 
 
 
 

Dalej